ESSENTIAL VIBES PRES. MENTAL ASYLUM NIGHT 2 | WeLoveTrance.pl
 


 
strona główna  



ESSENTIAL VIBES PRES. MENTAL ASYLUM NIGHT 2

Już na wstępie trzeba przyznać, że nazwa klubu, jaki wybrali organizatorzy imprezy Essential Vibes, w kontekście tego wydarzenia jest bardzo przewrotna. Klub nazywa się Minus i mieści się w centrum Warszawy. W sobotę 14 grudnia odbyła się tam druga edycja Mental Asylum Night. Oprócz ekipy Essential Vibes w składzie Paul Cogito, Matthew Pear i Evening oraz założyciela labela Mental Asylum Recordings - Indecent Noise'a, pojawili się również zagraniczni goście specjalni - Mark Sherry i Jase Thirlwall. Skład dopełnił polski dj i producent - Sebastian Weikum.



To właśnie wymieniony na końcu Sebastian Weikum rozpoczął noc pełną wrażeń. Wraz z Eveningiem oraz Paulem Cogito przygotowywali przybyłych klubowiczów na nocne trzęsienie ziemi, które miały zafundować główne gwiazdy. Klub Minus z minuty na minutę coraz bardziej zapełniał się ludźmi spragnionymi dobrego trance'u. Było progresywnie, było wokalowo, było klasycznie i psy-trance'owo.



Północ to idealny moment na pojawienie się za konsoletą gwiazd wieczoru. Jedną z nich był na pewno Mark Sherry, który zawsze witany jest przez polską publiczność z ogromnym entuzjazmem. Uśmiech nie schodził z twarzy również samemu artyście, który przez całego seta żywo bawił się i nawiązywał interakcje z roztańczonym parkietem. Mark zna bardzo dobrze klubowiczów przybywających na imprezy Essential Vibes - to już jego trzecia wizyta w Warszawie w przeciągu ostatnich dwóch lat.

Trzeba przyznać, że podczas występu Marka parkiet wypełnił się po brzegi. W tym miejscu można wspomnieć o jednym z nielicznych minusów tego wieczoru - momentami brakowało miejsca do swobodnej zabawy, przydałby się większy parkiet na takie wydarzenia. Mark Sherry w swoim 90-minutowym secie zaprezentował oczywiście wiele swoich produkcji, remiksów oraz mashupów. Większość klubowiczów uznała po imprezie, że to właśnie on zagrał najlepiej tej nocy.



Indecent Noise nie miał łatwego zadania, aby utrzymać za konsoletą poprzeczkę postawioną bardzo wysoko przez poprzednika. Jako bywalec dziesiątek imprez na całym świecie, poradził sobie z tym znakomicie. Choć Alex mieszka w Polsce, zdecydowanie częściej można go usłyszeć w innych krajach, bardzo często także na innych kontynentach. W związku z tym faktem dużo ludzi oczekiwało właśnie na jego występ. W jego secie usłyszeć można było między innymi niewydane jeszcze produkcje labela Mental Asylum Recordings oraz solidną dawkę szybkiego i mocnego trance'owego uderzenia z domieszką popularnego ostatnio psy-trance. Nie zabrakło ponadczasowych klasyków, jak "Catch You" Kosheen czy "Clokx" Clokx.



Ostatnim gościem specjalnym Mental Asylum Night był Jase Thirlwall, dla którego był to debiut w Polsce. Podobnie jak dwóch wcześniejszych artystów, również i ten pan znany jest głównie z bezkompromisowego, mocnego grania. Tak też brzmiał jego 60-minutowy występ za konsoletą w stołecznym klubie. Matthew Pear grający jako ostatni dj, podtrzymał energiczny klimat dla najbardziej wytrzymałych klubowiczów. Ta noc zdecydowanie należała do 140 uderzeń na minutę. Tuż po secie Mateusza rozpoczął się znany już z poprzednich imprez kolektywu Essential Vibes, specjalny set back 2 back, w którym prezentowane były najlepsze transowe klasyki. Impreza zakończyła się w niedzielny poranek.



Podsumowując, impreza w Minusie jak najbardziej na plus. Ciekawy wystrój klubu, dobre oświetlenie i nagłośnienie. Organizatorzy, artyści i klubowicze nie zawiedli. Minusów można dopatrywać się jedynie w małym parkiecie i wysokiej temperaturze podczas dużego zagęszczenia tańczących klubowiczów. Nie pozostaje nic innego, jak tylko czekać na kolejne wydarzenia Essential Vibes, które będą miały miejsce już niebawem.

Tekst i zdjęcia: MG

 

 

    96 k | 192 k 96 k | 192 k 96 k | 192 k

Kontakt z serwisem Copyright © 2008 - 2017 WeLoveTrance  
statystyka