RONG | WeLoveTrance.pl
 


 
strona główna  



RONG

Everybody who is interested in clubbing of Great Britain, even in the slightest extent, knows the series of RONG events. The project was born in 2009 in Manchester however constant changing of venues resulted in suspending its activity. In the beginning of 2011 RONG came back and found its home in Venus Club in Manchester.



Last Friday, 3rd October 2014, RONG celebrated its 4th birthday. Line-up heralded massive celebration indeed. But let's start from the beginning. Liam Wilson, promising producer and RONG resident, welcomed everybody who was gathering in Venus serving on the main stage mild sounds. It was a really nice warm-up starting with vocals (NOT sugary ones) through great breakdowns to strong beats at the end of the set. Driftmoon, which this night was represented by Juraj only, did not disappoint either. Surely many people expected uplifting performance but the artist regaled us with slower tracks with many orchestral elements. He presented huge amount of new material. As a warm-up it came out really nice. Menno de Jong, who performed next, turned up the pace and played stronger. His set was pure pleasure, definitely you could go wild and what was received the best by the audience was the track of this producer Creatures of the Night. 30 minutes after midnight was a time when appeared the headliner, Solarstone. Most of the clubbers already know his characteristic sound which he calls Pure Trance. Friday set was no exception. The artist played energetic, according to his style, and in case of this set the gem-tune was track The Spell. A quarter to 2 the man who came behind the deck, or rather behind the keys, was Giuseppe Ottaviani. His live acts are always stunning. The performance of this well-known producer was a top-class one and the tune Heal This Empty Heart was sung by everybody who was present on the main stage. 2 hours before the end of the gig Adam Ellis appeared behind the decks and, as you probably know, he was ruthless in terms of uplifting. The performance of this artist was strong and banging but without exaggeration which, currently, is achieved only by few. The gig was opened by the resident of RONG and it was closed also by the resident and main promoter of the event, James Rigby. This artist definitely was warming up the atmosphere to the very end and didn't allow to sleep those who started to weaken. The venue was crowded to 5am in the morning and Rigby had considerable contribution to this.



Let us not forget about the second stage. Maybe the artists performing there were not so famous but they surely knew how to turn up the pace. Sometimes we could even hear psy trance but I guess nowadays it's nothing new. The location, Venus Club, turned out to be the positive. The club is not a big one and that is its magic and unique atmosphere. Speaking of the atmosphere, there were moments when one could feel like on the Sahara desert with high level of bass but those elements didn't prevent one from enjoying the party. To sum up, RONG events are worth visiting: a lot of high quality music and even more positive vibe!



Każdy kto choć trochę interesuje się clubbingiem w Wielkiej Brytanii zna cykl imprez RONG. Projekt wystartował w 2009r. w Manchesterze, jednak ciągłe zmiany lokali przyczyniły się do przerwy w organizacji imprez. Początkiem 2011r. RONG powrócił i zadomowił się w Klubie Venus w Manchesterze.



W ubiegły piątek, 03.10.2014r. RONG obchodził swoje 4 urodziny. Line-up rzeczywiście zwiastował solidne świętowanie. Zacznijmy jednak od początku. Liam Wilson, zapowiadający się świetnie producent i rezydent RONG, ugościł wszystkich przybywających do Venus bardzo miłymi dźwiękami na scenie głównej. Wspaniały warm-up zaczynając od wokali (ani trochę nieprzesłodzonych) przez świetne breakdowny aż po mocne uderzenia na końcu seta. Driftmoon, który tego wieczoru reprezentował sam Juraj, również nie zawiódł. Zapewne wiele osób oczekiwało upliftingowego występu, artysta jednak uraczył nas utworami wolniejszymi z mnóstwem elementów orkiestrowych. Zaprezentował sporą ilość nowego materiału. Jak na rozgrzewkę wyszło bardzo dobrze. Menno de Jong, który występował jako następny, podkręcił tempo i zagrał mocniej. Set przyjemny, zdecydowanie można było poskakać, a największe poruszenie wywołała świetna produkcja tego pana Creatures of the Night. 30min po północy przyszedł czas na główną gwiazdę wieczoru, czyli Solarstone. Większość klubowiczów zna już jego charakterystyczne brzmienie, które on sam nazywa Pure Trance. Piątkowy set nie był wyjątkiem. Artysta zagrał energicznie, w swoim stylu, a w przypadku tego seta perełką był utwór The Spell. Kwadrans przed 2gą w nocy za stery, a właściwie za klawisze, wszedł Giuseppe Ottaviani. Jego live acty zawsze wprawiają w zachwyt. Występ tego wieloletniego producenta był na wysokim poziomie, a utwór Heal This Empty Heart brzmiał w gardle każdego obecnego na scenie głównej. 2 godziny przed końcem imprezy za deckami pojawił się Adam Ellis i jak zapewne się domyślacie w kwestii upliftingu był bezlitosny. Występ artysty był mocny, ale nieprzesadzony, co w obecnych czasach udaje się niewielu. Imprezę rozpoczynał rezydent RONG i zamykał ją również rezydent oraz główny organizator, James Rigby. Artysta zdecydowanie podgrzewał atmosferę do samego końca i nie dał zasnąć tym, którym zaczynało już brakować sił. Klub był zapełniony do 5 rano i Rigby miał w tym niemałą zasługę.



Nie zapominajmy o drugiej scenie. Artyści może i mniej znani, ale za to tempo podkręcone na wysokie obroty. Czasami zdarzał się nawet psy trance, ale to chyba obecnie już nikogo nie dziwi. Lokalizacja, czyli klub Venus, okazała się pozytywem. Klub nie za duży i na tym właśnie polega jego magia i klimat. Co do klimatu to chwilami można się było poczuć jak na Saharze z dużą ilością basu, ale elementy te nie przeszkadzały na tyle, żeby nie można się było bawić. Podsumowując, warto zawitać na imprezy z cyklu RONG, dużo muzyki wysokiej jakości i jeszcze więcej pozytywnych wibracji!

Tekst: Marta Waluś

 

 

    96 k | 192 k 96 k | 192 k 96 k | 192 k

Kontakt z serwisem Copyright © 2008 - 2012 WeLoveTrance  
statystyka