EKSKLUZYWNIE Z... ASHLEY WALLBRIDGE | WeLoveTrance.pl
 


 
strona główna  



EKSKLUZYWNIE Z... ASHLEY WALLBRIDGE

O Anglikach często mówi się, że są powściągliwi i nie lubią okazywać emocji, a przecież muzyka Trance przepełniona jest emocjami...
Jedną z moich produkcji na moim ostatnim albumie nazwałem Emotions, ponieważ uważam, że muzyką wyraża się samego siebie. Całkiem sporo klubowiczów w Wielkiej Brytanii jest bardzo emocjonalnych, to znaczy kiedy grasz, to wyczuwa się wiele emocji. Z kolei kiedy udajesz się poza teren Wielkiej Brytanii, jak np. Polska czy Ameryka, to jest to nieco bardziej przesycone emocjami, więc wiem co masz na myśli.
Wiem, że może to brzmieć jak przesąd czy stereotyp, ale znam kilki Anglików i są naprawdę powściągliwi.
Tak, to prawda. Trzymają się trochę z tyłu, nie odsłaniają siebie, nie szaleją. Szczerze mówiąc wszystko zależy jak bardzo ludzie są pijani (uśmiech). Jeśli bardzo bardzo się upiją, to po prostu okazują emocje i świetnie się bawią. Kiedy idziesz do klubu w Wielkiej Brytanii powiedzmy ok. 22:00, to wszyscy będą tańczyć, ale nie szaleć. 3:00 nad ranem - szaleństwo. Prawdziwy szał.



Nad czym musisz jeszcze popracować, żeby Twoje występy jak i same produkcje były idealne?
Myślę, że przede wszystkim trzeba utrzymać swój styl wyjątkowym i ciągle zmieniać swoje brzmienie. Kiedy zacząłem tworzyć muzykę to nigdy nie myślałem, że chcę zrobić to czy tamto. Po prostu tworzyłem. W zasadzie tworzę to, co dobrze brzmi. Trzymałem się tego, a obecnie muzyka niezwykle ewoluuje. Trudno jest śledzić na bieżąco co się dzieje. Jest tyle różnych stylów muzyki trance, progressive, więc wszystko co staram się osiągnąć, to utrzymać zainteresowanie ludzi, w zasadzie to wszystko.

Twój debiutancki album, który ukazał się w marcu br. nosi tytuł The Inner Me (z ang. wewnętrzne ja - przyp. tłum.). Mamy to rozumieć dosłownie czy może tytuł ma inne przesłanie?
Nazwałem go The Inner Me, bo kiedy się przysłuchasz to nie jest to czysty trance, nie jest to house, nie jest to progressive. Zawiera on wszystko, a ja specjalizuję się w muzyce klasycznej, z niej czerpię inspirację. Tak więc w moich produkcjach używam wiele elementów muzyki klasycznej, np. tych z Beethovena. Słucham tego wszystkiego i kiedy przygotowywałem album miałem to na uwadze. Następnie ponownie przesłuchałem album i próbowałem wymyślić tytuł no i pomyślałem: "A może 'Inner Me'?" To mój styl, dlatego The Inner Me.



Kiedy ktoś staje gwiazdą na skalę światową, często przejawia się takie zjawisko wśród jego fanów, że nawet kiedy produkcja bądź występ są kiepskie, to i tak otrzymują ogromne poparcie. Czy konstruktywna krytyka i najgorsza prawda zawsze są najlepszym rozwiązaniem?
Tak, to znaczy czasami gram nie za dobrze, więc zawsze pytam ludzi: "Jak było? Bądź szczery." Nie chcę słyszeć "było dobrze", kiedy nie było. Konstruktywna krytyka zawsze jest dobra, bo tylko w ten sposób można stać się ważną osobistością i udoskonalić technikę. Niektórzy sławni DJe są tak sławni, że nawet jeśli zagrają słabo to i tak otrzymają potężny odzew. Zawsze dobrze jest wysłuchać szczerej opinii.

Zacząłeś DJing bardzo wcześnie. Czy styl grania DJa dojrzewa razem z samym artystą?
Tak. Odkąd zacząłem do teraz mój styl bardzo się zmienił. Myślę jednak, że to prawdziwa dojrzałość i musisz również być na bieżąco z tym, co się dzieje. Gdybym ciągle grał tak jak kiedyś, to brzmiałoby to staro i nudnie. Tak więc musisz grac nowości, to co wywołuje ekscytację i co jest wiodącym brzmieniem, które cię napędza.



Nie da się ukryć, że Andy Moor ma już swój styl, jeśli chodzi o produkcje. Jak w takim razie układała się współpraca z nim?
Mieszkamy całkiem niedaleko siebie. Zawsze byliśmy dobrymi przyjaciółmi i pewnego dnia pomyśleliśmy: "Wyprodukujemy coś razem?"
Nie mieliście więc problemów z dogadaniem się i ze "sposobem produkcji"?
Nie. Zacząłem tworzyć muzykę jeszcze przed "nowym Andy'im". Produkowałem coraz więcej, później dołączyłem do Armady no i potem Andy skontaktował się ze mną i powiedział: "Hej, produkujesz trance tam gdzie mieszkamy. Spotkajmy sie i zobaczmy co zdołamy stworzyć." Udałem się do studio Andy'iego i tak zaczęła się nasza współpraca.
Czyli poszło gładko.
Tak, naprawdę gładko. Mamy dobre stosunki, rozumiemy się, jest w porządku.

Twierdzisz, że Twój styl jest zróżnicowany. Czy w takim razie zdarzają Ci się sety, które rozpoczynasz od powiedzmy 128 bpm do 140 bpm?
Tak. To znaczy wszystko się zmienia kiedy wychodzisz. Dziś występuje po Arminie van Buurenie, więc będę musiał zmienić co nieco. Będzie nieco szybciej, nieco masywniej, bardziej grubo. Zawsze gram samodzielnie i wtedy zaczyna się cała podróż. Możesz zacząć od 128 bpm i skończyć na 140 bpm. Dzisiaj zacznę od 130 bpm, no może 132-133 bpm i później będę tylko podkręcał.
Będzie coraz szybciej.
Dokładnie.



Czy produkcje z wokalem sprzedają się lepiej?
Tak, uważam że utwory z wokalem są bardziej do potańczenia. Do kawałka instrumentalnego bez wokalu ludzie mogą potańczyć, ale do kawałka wokalowego mogą również pośpiewać. Jeśli coś utkwi ci w głowie, możesz śpiewać i automatycznie dobrze się bawisz. Tak więc utwory z wokalem czasami lepiej sprawdzają się na parkiecie, ale nie zawsze.

Pierwsze skojarzenie z Sunrise Festival?
Grałem tutaj dwa lata temu i było niewiarygodnie! Zajebiście! Odkąd tu zagrałem, zawsze chciałem wrócić. Ostatnio grałem znacznie wcześniej, bo przed Arminem, a tym razem po nim. Jest dobrze. Ostatnio było niezwykle i jeśli będzie tak samo jak ostatnio, to będę szczęśliwy. Widziałem ten tłum - wow! (śmiech)



Czy możemy prosić o kilka słów dla czytelników WeLoveTrance.pl?
Cześć tu Ashley Wallbridge. Więcej o mnie możecie się dowiedzieć na ashleywallbridge.com, facebook.com/djashleywallbridge oraz na twitterze. Sprawdźcie mój debiutancki album The Inner Me, który obecnie jest dostępny na iTunes. Znalazł się w top 5 na liście iTunes Download Chart, co było naprawdę fajne. W przygotowaniu jest remix album, który ukaże się jeszcze w tym roku. Sprawdźcie to i pozostańcie na bieżąco! (uśmiech)

Bardzo dziękuję!
Dziękuję!

Wywiad przeprowadziła i przetłumaczyła Marta Waluś

 

 

    96 k | 192 k 96 k | 192 k 96 k | 192 k

Kontakt z serwisem Copyright © 2008 - 2017 WeLoveTrance  
statystyka